VISTULART

cuda z nici

magia String-Artu

F.A.Q. czyli najczęściej zadawane pytania
(frequently asked questions)

Naprawdę nic nie jest namalowane na nitkach albo pod nimi?

Nic a nic. Tylko i wyłącznie nitka w różnych kolorach/rodzajach/grubościach. Większość naszych obrazów składa się z około 10-15 tys. linii (odcinków nitki łączącej gwoździe). Co kilkaset linii następuje zmiana nitki - odcinamy bieżącą szpulkę i przywiązujemy koniec kolejnej nitki w innym kolorze/grubości. Tak powstają warstwy, ułożone jedna nad drugą. Większość naszych obrazów składa się z kilkudziesięciu takich warstw. Poniżej możecie zobaczyć animację pokazującą, jak wygląda nakładanie kolejnych warstw, aż do powstania końcowego obrazu - jak widać, nie ma potrzeby dodatkowego malowania/farbowania itp.

zobacz film typu time-lapse - klik tu


Jakiej nitki używacie? Czy to taka sama jak do domowej maszyny do szycia?

Czasem używamy również takiej standardowej nitki, ale głównie są to specjalistyczne nici, dwu- lub trzykrotnie cieńsze. Cieńsza nitka pozwala na uzyskanie dokładniejszego, bardziej szczegółowego obrazu, chociaż trzeba jej użyć znacznie więcej, niż grubszej nici. Nieco podobnie jak w przypadku monitora komputerowego lub ekranu smartfona - większa rozdzielczość to mniejsze piksele, większa ich liczba i w efekcie wyraźniejszy obraz.


Jakiej wielkości są wasze obrazy?

Standardowymi rozmiarami są dla nas okrąg o średnicy 60cm oraz prostokąt 70cm x 40cm, chociaż na specjalne życzenie zamawiającego czasem robimy inne rozmiary. Zamówienie obrazu w standardowym formacie zapewnia najkrótszy czas realizacji.


A jak się taka cienka niteczka urwie, to cały obraz się zniszczy?

Absolutnie nie. Nić tworząca obraz biegnie w zupełnie inny sposób, niż np. w swetrze, który często można łatwo zniszczyć, ciągnąc za jedną tylko nitkę. Obrazu string-art nie da się w ten sposób spruć. Dzięki temu, że nitka tworzy wiele tysięcy linii/połączeń, ułożonych w nieco chaotyczny z pozoru sposób, to gdy zostanie ona zerwana w kilku (nawet kilkunastu) miejscach, w większości wypadków nie wpłynie to w zauważalny sposób na wygląd całości. Obraz taki można też dosyć łatwo naprawić samemu, chociaż potrzebny do tego jest dobry wzrok i pewna, precyzyjna ręka, a czasami również nieco cierpliwości. Wkrótce na naszej stronie zamieścimy poradnik - jak samodzielnie opanować takie zerwane nitki.


Aby powstał taki obraz, skąd wiadomo, które gwoździki należy połączyć i w jakiej kolejności?

Ludzki mózg niestety nie da rady wymyślić schematu połączeń dla fotorealistycznego string-artu. (no, może z wyjątkiem mózgu tzw. sawanta, aczkolwiek nie słyszeliśmy o takim przypadku). Niezbędna jest tutaj pomoc komputera. Jest to też powód, dla którego ta odmiana string-artu pojawiła się dopiero stosunkowo niedawno.

W przypadku obrazów tworzonych jednym kolorem nitki jest to dosyć prosta sprawa. Gdy ktoś zechce spróbować swoich sił, bez trudu znajdzie w internecie opisy odpowiednich algorytmów, prace naukowe na ten temat, mniej lub bardziej gotowe programy, aplikacje dla smartfona, a nawet generatory online. Następnie wybierając odpowiednie zdjęcie źródłowe i regulując zazwyczaj dwa lub trzy parametry, można osiągnąć całkiem dobre rezultaty.

Zupełnie inaczej sprawa wygląda dla obrazów kolorowych. Nie da się tu bezpośrednio przenieść techniki używanej w druku lub wyświetlaniu kolorowego obrazu, gdzie nakłada się na siebie trzy lub cztery kolory podstawowe, one się pięknie mieszają i gotowe. Otóż kolory nitek nie mieszają się w ten sposób ze sobą - nie wystarczy nałożyć trzy lub cztery warstwy/kolory nici. Z reguły konieczne jest utworzenie co najmniej kilkunastu takich warstw, często sporo ponad 20, poza tym tworzenie takich warstw jest ściśle związane z konkretnym obrazem źródłowym. Nie da się zrobić uniwersalnego schematu tak, że wrzucamy obraz źródłowy, ruszamy suwakiem, naciskamy enter i gotowe.

Warstwy takie tworzy się pod kątem konkretnych rodzajów nitki, których chcemy użyć. Nici różnią się od siebie nie tylko kolorem, ale i grubością, niektóre nici są częściowo przezroczyste, mogą też być błyszczące lub matowe, gładkie lub "włochate" i to wszystko trzeba wziąć pod uwagę, opracowując nasze dzieło.

Ponadto, nie każdy obraz źródłowy się nadaje, właściwie większość się nie nadaje i najczęściej trzeba taki obraz najpierw odpowiednio przygotować. Takie przygotowanie to, poza podstawową obróbką graficzną, jak kadrowanie, regulacja jasności, kontrastu, nasycenia i odcienia kolorów, także bardziej zaawansowane modyfikacje - czasem należy niektóre kontury uwypuklić, inne stłumić, czasami dobrze jest niektóre elementy obrazu nieco przesunąć, usunąć, albo zmienić ich kolor itp. Z reguły też poprawianie wyglądu jednego elementu obrazu pociąga za sobą utratę wyraźności całej reszty, co prowadzi do kompromisów, przykładowo - rezygnujemy z widoczności wzorku na kołnierzyku, ale zyskujemy bardziej wyraźne oczy i nos.

Bywa, że z danego obrazu źródłowego w ogóle nie uda się zrobić sensownego string-artu, a są sytuacje, że do takiego wniosku dochodzi się po wielu godzinach pracy nad takim obrazem. Jeśli myślisz, że to już wszystko, to na koniec jeszcze jeden szczegół - nitki rzucają cień na inne nitki pod spodem, a nawet biała nitka rzuca ciemny cień i to też trzeba uwzględnić :)


Jak i gdzie najlepiej zawiesić taki obraz?

Jak - najprościej chyba na gwoździu wbitym w ścianę lub innej podobnej instalacji. Wystarczy wziąć pod uwagę, że obraz o standardowej średnicy 60 cm waży około 2-3 kg i dobrać gwóźdź (lub inne mocowanie) przeznaczone dla takiego obciążenia. Wszystkie nasze prace posiadają już odpowiedni uchwyt do zawieszenia.

Przy wyborze miejsca kieruj się następującymi wskazówkami:

  • Obraz nie powinien być narażony na podwyższoną wilgotność, warunki atmosferyczne itp. Czyli - łazienka albo balkon raczej odpadają.
  • Unikajmy miejsc mocno nasłonecznionych.
  • Obraz najlepiej jest oglądać z odległości minimum 2 metrów, więc w miarę możliwości wybierzmy raczej przestronne pomieszczenie, a unikajmy miejsc takich jak ciasny przedpokój, korytarz itp.
  • Wybierzmy miejsce, gdzie nie będzie możliwości kontaktu obrazu z przechodzącymi osobami. Tu zagrożenie jest potrójne - łatwo wtedy o zahaczenie i zerwanie kilku nieokreślonej liczby nitek, może też wystąpić gwałtowne przemieszczenie się obrazu w kierunku podłogi z wieloma, potencjalnie nieprzyjemnymi konsekwencjami, ponadto bliskie, fizyczne spotkanie istoty żywej z gwoździami umieszczonymi w wiszącym lub spadającym obrazie zwykle jest mało komfortowe dla ww. istoty.
  • Zadbajmy, aby obraz był poza zasięgiem małych dzieci i zwierząt domowych. Istoty te zwykle mają słabo rozwinięty zmysł artystyczny i łatwo mogą zniszczyć dzieło sztuki, które znajdzie się w ich zasięgu, czasem nawet uznając to za świetną zabawę. Ponadto w przypadku dzieci zachodzi ryzyko zbyt dynamicznego kontaktu ich ciała z gwoździami, co może spowodować wystąpienie zjawisk takich jak silny hałas i nagłe podwyższenie wilgotności oczu i ich okolic u wspomnianego dziecka.

Jakiego programu używacie do tworzenia string-artu i gdzie mogę taki program dostać/kupić?

Program taki stworzyliśmy sami, na własny użytek i nie planujemy jego sprzedawania, ani innych form jego udostępniania. Powstał on (właściwie wciąż powstaje, cały czas go ulepszamy, dodajemy nowe funkcje itp.) kosztem wielu miesięcy naszej ciężkiej pracy, wielu nieprzespanych nocy, aby stać się naszym narzędziem pracy. Poza tym sam taki program nie stworzy string-artu, do tego potrzeba jeszcze człowieka, dużo wiedzy i doświadczenia.


Też chcę robić string-art - możecie mnie nauczyć?

Niestety nie prowadzimy, ani nie planujemy przeprowadzać tego typu szkoleń. Brak nam do tego talentu, czasu, warunków i jeszcze kilku innych rzeczy.


Taki string-art to dużo stukania młotkiem, czy sąsiedzi bardzo was nienawidzą?

Nie wbijamy gwoździ. Najpierw wiercimy otworki (po cichu), a następnie wciskamy w nie gwoździki (bezszelestnie). Sąsiedzi prawdopodobnie o niczym nie wiedzą :)


Jeśli masz do nas jakieś pytania lub jeśli masz pytanie, które Twoim zdaniem mogłoby zostać dodane do tej strony, napisz do nas na adres e-mail podany poniżej, na dole strony.